W tej chwili spogląda mu w oczy; wzrok jego mięsza ją nagle i jakby przeraża. Staje nieporuszona i powoli opuszcza rękę.

LIONEL

Uderz, przeklęta! Próżno będziesz czekać!

Nie przyjdzie nigdy dzień, co by oglądał

Pokorę moją. Uderz!

Joanna daje mu znak ręką, aby się oddalił

Mam uciekać?

Przed tobą? Nigdy! Stokroć umrzeć raczej!

JOANNA

z odwróconą twarzą