Aleś ty smutna? Szczęścia, coś nam dała,

Nie dzielisz sama? Nie dziw! Twoja dusza,

Co nieśmiertelny blask niebios widziała,

Ziemską się naszą radością nie wzrusza.

Joanna ujmuje ją gwałtownie za rękę, ale wnet ją znowu opuszcza

O, gdybyś chciała czuć sercem kobiety!...

Lecz precz ten oręż! Precz hełm z twego czoła!

Nie gardź słodszemi płci twojej zalety!

Miłość się zbliżyć nie śmie i nie zdoła,

Póki w twych ręku lśni miecz archanioła.