Niewidomego czczę w tobie, aniele!

Pójdź, skończ twe dzieło, ty, sprawczyni cudu!

Król, pan mój, Karol, śród swych parów koła,

Wodzowie, wojsko, tłum radosny ludu

Czekają na cię, by iść do kościoła.

Ja to widziałam! Ja słyszałam z dala

Okrzyk tryumfu narodu i miasta!

O, zbytek szczęścia tłoczy mię, przywala!...

Ratuj mię, wspieraj, bom słaba niewiasta.

Joanna podnosi ją z wolna w milczeniu — Agnieszka wpatruje się w nią i po chwili