Skruszyć jarzmo czarta,

Gwałtem do Boga nawrócić jej duszę!

Strącić ją z szczytu wielkości i grzechu,

Której swe wieczne szczęście poświęciła!...

RAJMUND

Ach, ojcze, bój się zbytniego pośpiechu!

TEOBALD

Mniejsza o ciało, byle dusza żyła!

Joanna wybiega z kościoła bez chorągwi. Lud ciśnie się ku niej; klękają przed nią, całują jej szaty; natłok zatrzymuje ją w głębi sceny.

TEOBALD