To ona! Patrzaj, ucieka z kościoła!

Trwoga ją wnętrzna z świętych miejsc wygania.

Patrz, jaka blada! Trąba archanioła

Brzmi już w jej duszy na sąd zmartwychwstania!

RAJMUND

Bądź zdrów, okrutny! Idziesz krzywo świadczyć.

Żal twój ma za nic przyjaciela słowo.

Bądź zdrów! Ach, na toż miałem ją zobaczyć,

Abym czuł tylko, że tracę na nowo!

Odchodzi.