JOANNA

O tak! Na niczem! Niczego nie żądam,

Kiedy was widzę, gdy z ust waszych słyszę,

Że mię kochacie, i, zda się, oglądam

Nasze rozkoszne, rodzinne zacisze,

Gdzie w cieniu ojca i waszej opieki,

Chodząc za trzodą po zielonym gaju,

Byłam szczęśliwa, szczęśliwa, jak w raju,

I jak już nigdy nie będę na wieki!

Ukrywa twarz na piersiach Anieli, Stefan, Klaudian i Bertrand wchodzą i z nieśmiałością zatrzymują się z daleka.