do Joanny
O, mów, mów! Przerwij to straszne milczenie!
My ci wierzymy, my ufamy w tobie,
Ale rzecz słowo! Zbij czcze oskarżenie!
Winnaś to Bogu, królowi i sobie.
Joanna stoi nieporuszona — Agnieszka oddala się od niej z przestrachem.
LA HIRE
Strach ją oniemił. Bo i kogoż z ludzi
Na taką skargę przestrach nie ogarnie?
zbliża się do niej