Ale, Joanno, niech się duch twój zbudzi!

Jest w niewinności moc, na którą marnie

Wszystkie swe jady wywrze potwarz wściekła.

Ufaj jej, przemów! I w szlachetnym gniewie

Skarć lud, co widział twe czyny, a nie wie,

Kto je mógł zdziałać: duch z nieba czy z piekła?

Joanna stoi nieporuszona — La Hire odstępuje od niej ze zgrozą — poruszenie wzrasta.

DUNOIS

Co są te szmery? Czego chce gromada?

Ona niewinna! Na mą cześć rycerza