Dzień chwały jego chyli się do końca!

Dojrzał na zgubę, jako plenna niwa,

I już żniwiarka z krwawym sierpem w ręce

Zbliża się... Przyjdzie... i z wzgardą pozrywa

Z gwiazd dumy jego rozwieszone wieńce!

Nabierzcież serca, ludzie małej wiary,

Bo nim ten księżyc dojdzie pełni swojej,

Żaden angielski koń z nurtów Loary,

Żaden krwią naszą wróg się nie napoi!

BERTRAND