Dunois budzi się nagle z zamyślania, spogląda jeszcze raz na Joannę i odchodzi z du Chatelem — Joanna zostaje sama — po chwili ukazuje się Rajmund i czas niejaki, stojąc z daleka, patrzy się na nią z cichą boleścią, na koniec zbliża się do niej i bierze ją za rękę.
RAJMUND
Śpiesz stąd, śpiesz, póki otwarte są bramy.
Ja idę z tobą, ja ci wskażę drogę.
W tej chwili Joanna okazuje pierwszy znak czucia, spogląda bystro na niego i wznosi oczy ku niebu; po czem porywa go silnie za rękę i odchodzą razem.
AKT PIĄTY
Dzika puszcza.
W odległości widać chaty węglarzy — ciemność zupełna — burza, grzmoty i błyskawice — z daleka słychać strzelanie.
SCENA I
Węglarz i jego żona