Toż więc rozumiesz, iżby mię posłano,
Gdybym nie ślepo czciła Jego wolę?
Ani śmiej sądzić, że gdy mię wygnano,
Gdy mię skazano na wstyd i niedolę,
Bóg mię opuścił! Nie! On mi przebaczył
I tylko nowy cud swej łaski czyni.
Potrzebę serca mojego obaczył,
Wejść samej w siebie kazał na pustyni!
Gdy mię światowe otaczały blaski,
Wtenczas to, wtenczas, w sercu wrzały burze!