Teraz w ciemnościach świta promień łaski.

Zamęt żywiołów w widomej naturze,

Co zdał się w gruzy roztrząść świat poziomy,

Cud odrodzenia w duszy mojej ziścił.

Myśli wezbrały nad swój cel znikomy,

Jak to powietrze, duch się mój oczyścił,

I to, bez czego byłam mniej niż niczem.

Moc Jego, czuję, wraca w piersi moje.

RAJMUND

O, pójdźmy, pójdźmy przed świata obliczem