Opiekunowie wszystkiego, prócz zbrodni;
Dawce i Stróże swobód; panujący
Z Bogiem po ludzku; sędziowie łagodni,
Straszni rycerze, lecz nienastający
Na właść sąsiada, ni ludu szczęśliwość!
W cieniu ich tronu trzy lilije białe
Rozkwitły: Wiara, Miłość, Sprawiedliwość,
A woń ich święta tchnie na państwo całe!...
Czyliż król, obcej wychowaniec ziemi,
Którego przodków nie tu prochy leżą,