Kogoś rannego prowadzą w tę stronę.
Wódz, widać, jakiś, bo tłum za nim bieży.
IZABELA
Nasz czy francuski?
ŻOŁNIERZ
Czoło ma zwieszone,
A w tłoku dojrzeć nie mogę odzieży.
Ha, cóż to? Omdlał? Hełm zdjęli mu z głowy —
Dunois!
Kogoś rannego prowadzą w tę stronę.
Wódz, widać, jakiś, bo tłum za nim bieży.
Nasz czy francuski?
Czoło ma zwieszone,
A w tłoku dojrzeć nie mogę odzieży.
Ha, cóż to? Omdlał? Hełm zdjęli mu z głowy —
Dunois!