Opuszczam króla, co się sam opuszcza.

Cóż bym tu czyni!? Radę i przestrogę

Obrazą tronu zwie dworaków tłuszcza.

A we mnie serce zalewa się łzami,

Widząc, jak wrogi dzielą naszą ziemię,

Jak ku nim miasta wychodzą z kluczami,

Jak lud nasz cierpi i — jak tu król drzemie!

Słyszę, że bliska zguba Orleanu:

Rzucam się na koń; z brzegów oceanu

Pędzę, przybywam, drżąc, zali już może