Król nie zwiódł bitwy, pewny, że już stoi

Na czele wojska; a on tu, na dworze,

Z trubadurami swoją arfę stroi,

Śpiewa ballady lub u stóp Agnieszki

Wzdycha i świetne wyprawia biesiady.

Jakby na świecie nie było zamieszki!...

To nadto! Idę w konetabla ślady:

Opuszczam wojsko i kraj! Ale biada!

Biada nam wszystkim!

DU CHATEL