O, pójdź najmilsza, mój stróżu aniele!
Pójdź! Niech twe słowa mą rozpacz ukoją!
Z tobą mi wszędzie pokój i wesele,
Nic nie stracone, pókiś ty jest moją!
AGNIESZKA
rozglądając się naokoło wzrokiem pytającym i bojaźliwym
Prawdaż to? Mówcie! Prawdaż, co słyszałam?
Wojsko się burzy?
DU CHATEL
Niestety!