Pod cieniem łuków i bram tryumfalnych.

Król-dziecko omal nie płakał z przestrachu,

Gdy lud z szalonym witał go zapałem.

Angielskie wojska przy kościelnym gmachu

Stały pod bronią. Wszedłem i widziałem,

Jak siadł na świętej Ludwika stolicy.

Po bokach stali dumni jego stryje,

Bedford i Gloster, a u stóp lennicy

Na klęczkach, kornie nachylając szyje,

Hołd mu składali. Burgund na ich czele!