Rękojmia
Gdzie mieszkał tyran Dionizy1 srogi,
Meros wniósł z sobą sztylet przechowany,
Straże go jęły2, okuły w kajdany.
„Po co z sztyletem wszedłeś w moje progi?”
Rzecze mu tyran, ochłonąwszy z trwogi.
„Chciałem ojczyznę oczyścić z poczwary!”
„Srogiej na krzyżu nie ujdziesz mi kary”.
„Umrzeć odważnie — będzie dla mnie chlubą,
O życie swoje nie proszę cię wcale,