Od Jopy3 brzegów odpływa,

Płynie do kochanej ziemi,

Gdzie jej tchnieniem wiatr powiewa.

Przybywa przed zamek miły,

Uderza we drzwi trzy razy,

Ale gdy się otworzyły,

Słyszy te srogie wyrazy:

„Niebu teraz zaślubiona

Malwina, świata się zrzekła,

Wczoraj przed ołtarz stawiona