Zakonne szaty oblekła”.

Na to z ojcowskich podwoi

Wychodzi w cichej rozpaczy;

Już nigdy lubych zbroi

Ani konia nie zobaczy;

Zrzeka się chwały rycerza,

Schodzi z grodu niepoznany,

Miasto4 hełmu i pancerza

Włosianą szatą5 odziany.

Stawia chatkę na dolinie,