Wzniesiony nad słabości, zgłuchniesz na wołanie

O dług winny wieczności. — Ludzkość66, która jeszcze

Dzisiaj swym wielkim słowem w twym uchu szeleszcze,

Sama ci się zaprzeda i u stóp się skruszy

Swego bożka. Współczucie zagaśnie w twej duszy

Wraz z cierpieniem — a cnota w rozkoszach hart straci.

Bogate Peru złotem szaleństwa opłaci,

A do zbrodni szatanów znajdziesz w własnym dworze.

Tak odurzon snem legniesz w to niebiańskie łoże,

Które zgraja służalców chytrością oprzędzie.