Pociechy rodzicielskiej? — Za miłością gonisz?

W tym łonie masz jej źródło. Czemu ten prąd ronisz

Ożywczy i gorący — czerpiąc z zbiorowiska,

Które złotem otwierasz — a które wytryska

Wodą mętną — cuchnącą?

FILIP

Wstrzymaj się w zapale.

Ludzie, których znieważasz twym sądem zuchwale,

Są moi wierni słudzy — mają me uznanie —

I ty sam czcić ich będziesz.