Z jej własnych? O, nie żartuj...

Jeszcze nie czytałem

Ani zgłoski jej pisma — przysiąż — to uwierzę.

Bo jeżeli to kłamstwo — wyznaj raczej szczerze,

Nie strój żartów.

PAŹ

Lecz z kogóż?

CARLOS

przebiega wzrokiem list powtórnie — potem śledzi Pazia podejrzliwie i bacznie. Po przejściu się kilkakrotnym po sali

Rodziców oboje