Tam — za twą skromność trwożną czeka cię nagroda.”
budząc się jakby z głębokiego odurzenia
Wszak nie śnię — nie szaleję — ta ręka jest moją —
Miecz ten mój — te litery wszak wyraźnie stoją.
Więc prawda, że mnie kocha — mogę więc z pewnością
Wierzyć, że mnie obdarza wzajemną miłością!
Zachwycony bieży bezprzytomnie, wznosząc ręce do góry.
PAŹ
Pozwól więc, mości książę, że cię poprowadzę.