I taką błogość w piersi zamykać jak w grobie.

Coś widział i nie widział — słuchaj, niechaj na dnie

Twojej piersi jak trumna spuszczona przepadnie.

Idź!... niechaj zmysły zbiorę. Idź — dłuższą rozmową

Tu zdradzić się możemy. — Czekaj — jeszcze słowo:

Paź powraca. Carlos opierając rękę na jego ramieniu i wpatrując się w jego oblicze

Losy ci tajemnicę straszną powierzyły —

Podobną do trucizny tak zabójczej siły,

Że rozsadza łupinę, w której jest zamknięta.

Niech więc o każdym ruchu baczność twa pamięta.