By na piersiach...
to mówiąc zręcznym ruchem ręki dobywa spod krezy Carlosa ukrytą wstążkę
Wybacz mi, ukryć skarb kradziony?
CARLOS
odstępując ze zdumieniem
Nie — księżniczko! To nadto — zostałem zdradzony!
Ciebie nikt nie oszuka. — Ty jesteś zbratana
Z duchem czystym — lub może i z duchem szatana.
EBOLI
Zdasz się nad tym zdumiewać? To cię dziwić może?