I wy na to spokojni? To was troszczy mało?
Znacież tego młodzieńca? Wam to nie widnieje,
Co nas czeka, gdy władzą kiedyś zwielmożnieje?
Infant — ja mu nie jestem wrogiem. Inne troski
Trują spokój — o tron ten, Boga, Kościół Boski!
(Znam infanta — wzrok mój w jego duszę wnika.)
W niej plan straszny — Toledo — wściekły się zamyka!
On chce zostać regentem i obejść się wcale
Bez naszej świętej wiary. W nim serce w zapale
Gore dla nowej cnoty, która w swojej dumie