Na ten świat — jego marność, oko me nie baczy.

Leżą dawno pieczęcią zamknięte przed drogą

Wielką, która mnie czeka. Jakąż wartość mogą

Mieć dla mnie, bym się trudził w przeddzień oddalenia

Łamaniem tej pieczęci? One do zbawienia

Niepotrzebne mi wcale.

Dzwon mnie wzywa — książę,

Pozwól, że na pacierze do chóru podążę.

Oddala się.

SCENA PIĘTNASTA