Spłacę, jak będziesz królem!”

MARKIZ

podając rękę

Spłacę ten dług święty!

Tak, Karolu! Ponawiam ślub niegdyś dziecinny

Dziś, jak człowiek dojrzały — spłacę ci dług winny!

Może kiedyś i dla mnie uderzy godzina.

CARLOS

Teraz, teraz wybiła! To pora jedyna

Do spłaty! Nie zwlekaj jej! Ja tak potrzebuję