Jest równie tak daleką jak zbytek śmiałości.

Drogą wąską, pośrednią cnej przyzwoitości,

Stąpa krokiem odważnym — a każde stąpnienie

Jedna — choć o tym nie wie — dla niej uwielbienie

Tam, gdzie go budzić nie ma ni chęci, ni woli.

Czy teraz w tym zwierciadle Karol swą Eboli

Tu jeszcze odnajduje?

Księżniczka tu była

Stateczną: bo kochała. Miłość tu pełniła

Dosłownie straż nad cnotą, dając nań baczenie.