Przecież dotąd przez skromność nie ważyłeś sobie

Praw rościć, sądząc, że król godnym jest swej żony.

List ten sprawę rozstrzygnął.

Nie śmiałeś głośno wyrzec wyroku z twej strony.

Ty twoją godnością

Poczułeś się tu wyższym. Z dumną więc radością

Ujrzałeś tu tyranię grabieży stwierdzoną,

I z rozkoszą głosisz swą godność obrażoną,

Gdyż schlebia wielkim duszom cierpienie bezprawia.

Tu jednak wyobraźnia myśl twą w obłęd wprawia!