W słowach wolnego człeka dopatrzeć zręczności
Przebiegłego pochlebcy. Zda się, bez trudności
Zgaduję, kto uprawnić was zdołał do tego;
Ludzie was zniewolili. Z uczucia zacnego
Wyzuci137 dobrowolnie, spadając stopniami,
Dobrowolnie w tę nicość strącili się sami.
Przed widmem swej wewnętrznej wielkości uchodzą
Strwożeni i chętnie się z nędzy stanem godzą.
A strojąc swe kajdany tchórzliwą mądrością,
Mienią138 cnotą dźwiganie tych pęt z układnością,