Wy sami to możecie. Któż inny? Wy, panie,

Poświęćcie szczęściu ludów to wszechpanowanie,

Które — ach! już od dawna — tronowej wielkości

Z lichwą się wypłaciło.

Powróćcie ludzkości

Utraconą szlachetność. Obywatel ziemi

Niechaj będzie, jak był, przed czasy dawnemi,

Znowu celem korony — niech w prawo ujęta

Krępuje go jedynie bratnia równość święta!

A wtedy, kiedy człowiek sam sobie zwrócony