MARKIZ
Książę myśli szlachetnie — dobrze — i w osobie
Jego nigdym nie dojrzał plamy.
KRÓL
Ja dojrzałem.
To, co mi wydarł, żadne berło mieniem całem
Nie nagrodzi: cnotliwą królowę.
MARKIZ
O panie!
Któż się waży?
Książę myśli szlachetnie — dobrze — i w osobie
Jego nigdym nie dojrzał plamy.
Ja dojrzałem.
To, co mi wydarł, żadne berło mieniem całem
Nie nagrodzi: cnotliwą królowę.
O panie!
Któż się waży?