MARKIZ
Dajmy — nawrócony
Może w końcu zostałem lub może zmęczony
Taką rolą dziwaka na Filipa dworze;
Zrzuciłem ją — bo dziwak cóż tu znaczyć może?
Chcąc być ludziom przydatnym, trzeba w każdym względzie
Najpierw na równi z nimi stanąć w jednym rzędzie.
Chełpliwa szata sekty mnie by wyróżniała.
Dajmy, że miłość własna i we mnie zadrgała:
Bo któż od niej jest wolnym? Więc też na tej drodze