Jak równie i wam, książę, najdalej w godzinie.
Carlos pozwala się uprowadzić bezwiednie, przechodząc wszakże obok Markiza rzuca na niego wzrok obumarły, przed którym Markiz odwraca oblicze. Księżniczka usiłuje uciec powtórnie, ale ją Markiz zatrzymuje, chwytając za rękę.
SCENA SIEDEMNASTA
Księżniczka Eboli i Markiz Poza.
EBOLI
O nieba litościwe! Puść mnie! Puść mnie, panie!
MARKIZ
prowadzi Eboli na front sceny z wyrazem strasznej surowości
Nieszczęsna! Powiedz, jakie zrobił ci wyznanie?