I powiedz mu jeszcze,
Że ja szczęście ludzkości w jego duszy mieszczę —
Żądam go, umierając — żądam! Gdyż mam prawo!
Mogłem nad tymi państwy zaległą noc mgławą
Rozjaśnić nowym rankiem.
Król dla mnie otworzył
Swe serce — synem nazwał. W ręce moje złożył
Pieczęć państwa. I Alby więcej nie istnieją!...
zatrzymuje się i przez chwilę patrzy na Królowę w milczeniu
Płaczecie? Ot w łzach waszych cudnie promienieją