Którym pieścił swe zmysły, i truchlał z bojaźni.

Czy znajdzie prawdą utwór pędzla wyobraźni.

Jeszcze w Padwie, kończeniem swych nauk więziony,

Wyglądał błogiej chwili, rychło uwielbionej

Złoży u stóp hołd serca w miłości objawie.

Królowa staje się uważniejsza. Markiz prowadzi dalej opowiadanie i po niejakiej chwili zwraca się do księżniczki Eboli, o ile wzgląd na obecność Królowej na to pozwala.

Wtem żona wuja Pietra śmiercią nagłą prawie

Uwalnia jego rękę. — Z młodzieńczym zapałem

Starzec połyka wieści, które w mieście całem

Niesie sława Matyldy. — Biegnie za tym głosem,