Goniąc za szczęściem dla niej tron sobie zjednany
Miałże w drodze pominąć? Zdrady niesłychanej
Miał się Poza dopuścić przeciwko ludzkości?
O, nie! Ja go znam lepiej — nie ufał starości,
Nie Filipa poświęcił zatem Carlosowi,
Ale starca młodemu — swojemu uczniowi.
Gasnące słońce ojca za słabym uznano
Do przyświecania dziełu — więc się z nim wstrzymano,
Aż młode wznijdzie słońce i przyświeci obu.
To jasne — że czekano, aż zstąpię do grobu.