Z owym niegdyś Filipem? z jego duszą silną,
Co jak gwiazda na niebie drogą nieomylną,
Wiecznie jedną krążyła? Czyliż przeszłość cała
Zatonęła za wami? Czy się zmiana stała
Ze światem, właśnie w chwili gdy mu rękę dawał?
Trucizna jad straciła? Czy przedział ustawał
Między prawdą a fałszem — dobrem a zepsuciem?
Czym jest zamiar, wytrwanie, czym to, co poczuciem
Męskiej wierności zwiemy — gdy kaprysu chwila
Zasady sześćdziesięciu lat w upadek schyla