Jakoby lekkomyślną ręką białogłowy.
KRÓL
Ja mu w oczy patrzyłem. Nie bądź zbyt surowy
Na potknięcie się w drodze człowieka słabego.
Świat ma przystęp zamknięty do serca twojego
Jedną więcej zaporą. Twe oczy zgaszone.
INKWIZYTOR
Czym was nęcił ten człowiek? Czyli życia stronę
Tak nową odkrył oku, jakiej nie widziało?
Czczość nowości i marzeń tak wam znaną mało?