KRÓL
rzucając się na krzesło
W mym jestestwie całem
Czuję marność człowieczą. Co Stwórcy udziałem,
Ty chcesz widzieć w stworzeniu.
INKWIZYTOR
O, nie — nie tak snadnie
Mnie podejść. Teraz, panie, znam ciebie dokładnie.
Ty chciałeś nas porzucić! Tobie już ciężyły
Okowy praw zakonu — powab nadto miły