Ach! Mon Dieu! Wszak mnie znasz, prezydencie.
SCENA III
Prezydent i Wurm.
WURM
Kapelmajster i jego żona już są szczęśliwie i bez hałasu do więzienia zawiedzeni. Czy chcesz odczytać list, jaśnie oświecony panie?
PREZYDENT
przeczytawszy
Wybornie! Wybornie, sekretarzu! — i marszałek dał się schwycić na wędkę. Trucizna taka samo zdrowie w trąd zaraźliwy przemienić by mogła. Tylko natychmiast bież z warunkami do ojca i do córki.
Odchodzą w róine strony.