LUDWIKA
Nie moja w tym wina, że cię, panie Walterze, tak źle zabawiam.
FERDYNAND
ze śmiechem szyderczym
Zapewne, nie w tobie wina mojej lękliwej nieśmiałości.
LUDWIKA
Wiedziałam dobrze, że się razem znajdować nie możemy — i dlatego strach mnie przejął, gdyście ojca wysłali, panie Walterze! Zdaje mi się, że chwila ta dla nas obojga jest nieznośną. Jeżeli mi pozwolisz, zaproszę kilka towarzyszek moich.
FERDYNAND
Bardzo dobrze — a ja kilku moich towarzyszy sprowadzę.