Przecież nie dla mnie, mój ojcze? Na mnie odbicie strasznego występku spadać nie powinno! Przez Boga potężnego, lepiej było na świat nie przychodzić, aniżeli zbrodni za wymówkę służyć!

PREZYDENT

Co to jest? — co to znaczy? — Ale przebaczam twojej romansowej głowie. Ferdynandzie, nie chcę gniewem się unosić. Chłopcze gwałtowny! Także23 mi płacisz za noce bezsenne, za nieustanne troski, za tego robaka, co wiecznie sumienie mi toczy? Na mnie spadnie ciężar odpowiedzialności, na mnie przekleństwo, na mnie piorun sędziego. Ty z drugiej ręki szczęście odbierasz — zbrodnia nie spada w dziedzictwie.

FERDYNAND

podnosząc prawą rękę do Nieba

Uroczyście, przed niebem zrzekam się dziedzictwa, które mi o zbrodni ojca przypominać musi.

PREZYDENT

Młodzieńcze! — słuchaj — nie obudzaj gniewu! — Gdyby cię własnej woli zostawić, całe byś życie czołgał się w prochu.

FERDYNAND

Lepiej w prochu niż przy tronie czołgać się, mój ojcze!