Co też nie powiecie, panie sekretarzu! Wysoka łaska pana majora sprawia nam zapewne wielki plezir8 czasami; ale dlatego nikim wzgardzać nie będziemy.
MILLER
Żono! Krzesło podaj panu — racz się rozgościć.
WURM
kładzie laskę, kapelusz i usiada
No! jakże się miewacie, moi przyszli teściowie? — a może przeszli? — nie spodziewam się jednak. Czy można pannę Ludwikę powitać?
ŻONA
Dzięki za pamięć, panie sekretarzu! Ale moja córka nie jest wcale dumna.
MILLER
ze złością trącając ją łokciem