Mój surdut niedzielny — prędko — muszę go uprzedzić. Białą z manszetkami koszulę. Zaraz tak myślałem.

LUDWIKA

Na imię Boga! Co?

ŻONA

Cóż się stało? Cóż się stało?

MILLER

Perukę do fryzjera — co się dzieje? idzie przed lustro i broda moja na palec już długa. Co się dzieje? — co się dziać będzie? — chcesz wiedzieć, ty ścierwo krucze — oto diabeł wyleciał, i wicher cię porwie!

ŻONA

Patrzajcie! Zaraz wszystko na mnie spaść musi.

MILLER