Skąd wiesz, że to się Ludwiki dotyczy? Może cię księciu kto rekomendował i do dworskiej orkiestry chcą ciebie zamówić.
MILLER
biegając za laską
Ach! żeby cię siarczany deszcz Sodomy napadł — tak! do orkiestry, gdzie ty, kuplerko, dyszkantem wyciągniesz, a moje sine plecy będą kontrabasem. Rzuca się na krzesło. Ach — Boże na niebie!
LUDWIKA
jak śmierć blada pada na krzesło
Ojcze! Matko! Dlaczego taki strach mnie przejął?
MILLER
porywając się z krzesła
Ale niechże mi ten gryzmoła raz pod ręce wpadnie — toż mi będzie skakać — na tym czy na tamtym świecie — ja mu ciało i duszę w kosteczki połamię, dziesięcioro przykazań i siedm próśb ojczenaszu i wszystkie księgi Mojżesza, proroków na skórze wypiszę, tak że sine plamy przy ciał zmartwychwstaniu jeszcze widać będzie.