Kobieto!

ŻONA

Co dobre, to dobre, a co lepsze, to lepsze. Szczęściu własnego dziecka nie można na zawadzie stawać; sam to wyznasz, panie sekretarzu.

WURM

niespokojnie obraca się na krześle, skrobie się po głowie i poprawia żaboty9 i manszetki10

Sam wyznam? Nie! — ale tak!... Jakże to rozumiecie?

ŻONA

No — ja myślę, mnie się zdaje, że kiedy Pan Bóg wybrał moją córkę na szlachciankę —

WURM

wstając z krzesła